Miesięczne archiwum: Grudzień 2016

Małe szczęścia

Mieszkają w nas od urodzenia. Kiedy jesteśmy dziećmi, mamy z nimi doskonały kontakt. Niestety z wiekiem, poznawaniem świata, pędem życia, zalewem informacji i reklam tracimy z nimi kontakt niemal całkowicie. Małe szczęścia chowają się głęboko w nas, ustępując miejsca tym wielkim i spektakularnym, choć jakże często pustym i nieosiągalnym.

rozwój osobisty - małe szczęścia

W oczekiwaniu na „deszcz szczęścia”

Nieustannie gonimy za naszym szczęściem i niezaspokojoną satysfakcją z życia. Próbujemy zdobyć na własność najnowszy model smartfona, ciuchy ze świeżo zaprezentowanej kolekcji , dopiero co wydaną książkę lub grę. Koniecznie musimy zobaczyć w kinie najnowszy film, wybrać się w modne miejsce na wakacje, odwiedzić kultową knajpę i awansować w pracy lub poderwać przystojną drugą połówę. Liczba takich pozycji na liście „musimy, chcemy, pragniemy” jest praktycznie niewyczerpana. Spece od marketingu dbają o to, abyśmy uwierzyli w to, że nowy model smartfona, czy nowy ciuch odmienią nasze życie. Uczynią nas kimś wyjątkowym i dadzą poczucie spełnienia, a szczęście niczym rzęsisty deszcz lunie na nas z nieba. W takiej pogoni za „ulewą szczęścia” możemy spędzić całe życie. Kiedy już dobiegamy do „chmury szczęśliwości”, zawsze gdzieś na horyzoncie zaczyna majaczyć jeszcze większa i bardziej spektakularna chmura szczęścia, do której warto biec.

rozwój osobisty - małe szczęścia

Małe krople szczęśliwości

Zawsze fascynowało mnie czemu tak często ludzie żyjący gdzieś w biednych krajach, praktycznie bez żadnego majątku, uśmiechają się na zdjęciach. Dopiero z czasem zrozumiałem, że nie mają oni tak wielkich oczekiwań od życia i świata jak te, które są promowane i funkcjonują w naszej kulturze. Wkrótce poznałem też takich ludzi i w moim otoczeniu. Czerpią oni radość z rzeczy prostych i codziennych. Zachwycają się parą fantazyjnie unoszącą się znad kubka gorącej herbaty, promieniami słońca przebijającymi się przez żaluzje w oknie, zapachem świeżo wypranych ubrań, chwilą spędzoną w wygodnym fotelu z ciekawą książką, czy też spotkaniem z bliskimi. To oni zapalają świeczkę w domu, aby stworzyć miłą atmosferę i znajdują chwilę, aby popieścić swojego psa lub pobawić się z kotem. Mają w domu małe doniczki z przyprawami, aby ich świeży smak i zapach mogły zawsze wzbogacić przygotowywane przyprawy. Zamiast pogoni za „ulewą szczęścia” cieszą się małymi „kroplami szczęśliwości”, bo tych jest całe mnóstwo wokół nich. Dzięki temu szczęśliwi i spełnieni żyją wolniej i spokojniej…

Teraz w okresie świąteczno-noworocznego zabiegania szczególnie warto na powrót obudzić w sobie takie proste „małe szczęścia” i czerpać z nich całe dobro. Jak jeden maluch, który zaśmiewał się do rozpuku po tym jak na białej kartce narysował własnoręcznie kredką niebieską linię. Co narysujesz Ty?

filizanka_small  Pisałem ten artykuł racząc się przepyszną zieloną herbatą Mogo Mogo o smaku mango

Odkryj na nowo siebie i otaczający Cię świat

Seria filmów zatytułowana „Wewnętrzne światy, zewnętrzne światy” jest genialnym dziełem kanadyjskiego filmowca, muzyk i nauczyciela medytacji Daniela Schmitda. Skłania ona do refleksji na naszym miejscem i rolą we wszechświecie.  Uświadamia, że jesteśmy jego integralną częścią i pozwala zrozumieć jak wszechświat wpływa na nas, i jak my wpływamy na niego. Uzmysławia wreszcie, że wszystko co nas otacza jest połączone i wywodzi się z tego samego źródła, którym jest doświadczenie.

Znajdziecie tu połączenie rdzennej wiedzy wielu kultur, współczesnych odkryć naukowych odsłaniających tajemnicę istnienia oraz bezpośrednich doświadczeń związanych z medytacją i wglądem wewnątrz siebie.

To piękna, ale zarazem pełna merytoryki i konkretów seria, która zachęca do szerszego i pełniejszego spojrzenia na świat, który nas otacza. To również droga do odnalezienia odpowiedzi na wiele nurtujących nas niełatwych pytań o sens naszego życia. Każdy z pewnością odbierze ją po swojemu i zgodnie ze swoimi doświadczeniami. Dla mnie największą wartością poniższych, czterech części serii „Wewnętrzne światy, zewnętrzne światy” był spokój jaki udało mi się osiągnąć, kiedy szerzej i bardziej otwarcie spojrzałem na świat.

Cz. I – Akasza

Nawiązująca do naszego duchowego połączenia ze źródłem. Do energii i wibracji, która przenika cały wszechświat, wszystkie rzeczy i stworzenia.

Cz.II – Spirala

Opowiada min. o znaczeniu „świętej geometrii” w kreacji. O jej udziale w budowie naszego ciała, o drzewiastej strukturze naszego układu nerwowego i o przepływie energii życiowej wewnątrz nas. O czakrach, kanałach energetycznych i sposobach zmniejszania oporu dla przepływu tej energii.

Cz.III – Wąż i lotos

Ta część serii opowiada o pierwotnym znaczeniu i symbolice wielu kultur. O skutkach rozdzielenia nauki od duchowości i fragmentarycznym postrzeganiu wiedzy poprzez specjalizacje. Mówi też o występujących w wielu kulturach dwóch przeciwstawnych siłach oraz powiązaniu występującego w wielu wierzeniach „trzeciego oka” z szyszynką znajdująca się w naszym mózgu. Odkrywa też, czemu w tak wielu religiach, w różnych częściach świata, osoby oświecone/święci mają aureolę wokół głowy.

Cz. IV – Poza myślami

W tej części skupiamy się  na źródle problemów ludzkości.  Pościgu za szczęściem, poszukiwaniu go na zewnątrz nas i traktowaniu jak towaru do nabycia. O jednoczesnym dążeniu do zmiany i stabilizacji. O zahipnotyzowaniu strumieniem informacji, obrazów i wiadomości tekstowych. O znaczeniu spowolnienia i wyciszenia dla odkrycia prawdziwych nas.

 filizanka_small Polecam oglądanie tych fascynujących odcinków w towarzystwie „królowej zielonych herbat”, czyli herbaty Lung Ching – Smocza Studnia