Iluzoryczna siła kołka

Od zawsze fascynowała mnie słoniowa potęga. Fakt, że nierzadko 5 tonowy i wysoki na ponad 3 metry zwierz potrafi pędzić z prędkością 15 km/godz, a na krótkim odcinku może nawet przyśpieszyć do 35, budzą mój respekt. No i jeszcze ta trąba, tak silna, że słoń może nią unieść nawet całe drzewo. Można by powiedzieć, że to żywa forteca na 4 nogach, maszyna destrukcji zdolna zniszczyć i zdemolować niemal wszystko.  W dzieciństwie podziwiałem słonie hasające po wybiegu w Zoo i te występujące w cyrku. Muszę przyznać, że te drugie zawsze wydawały mi się jakieś dziwne, często z jakąś szmatką na głowie i frędzelkiem z niej zwisającym między oczami, stające na dwóch nogach na komendę i robiące sztuczki na rozkaz. Najdziwniejsze jednak było to, że widywałem je też pasące się przy namiocie cyrkowym, z łańcuchem na jednej noce, który odchodził od niewielkiego kołka wbitego w ziemię. No i teraz zagadka, jak taki mały kołek mógł zapobiec ucieczce takiego kolosa? Mógł, bo w jego siłę wierzył słoń!

Rafał Markiewicz - Life Factory - rozwój osobisty - siła kołka

Utrata wiary w siebie

Wychowywany od małego w cyrku słoń, od zawsze był przywiązywany do różnych kołków. Był pewnie czas, kiedy się szarpał i wyrywał próbując uwolnić. Pewnie trwało to wiele dni, a może i miesięcy. Jednak wtedy słonik nie był wystarczająco silny a kołek mocno siedział w ziemi. Przyszedł też pewnie ten dzień, który zaważył na dalszym życiu słonia. Dzień, w którym słonik uwierzył w swoją słabość i niemoc, uznając że kołek jest mocniejszy niż on. Tak spędził resztę swojego żywota, wierząc w to, że gruby stalowy łańcuch przymocowany do niewielkiego palika jest w stanie uwięzić go na zawsze. Najsmutniejsze w tym jednak jest to, że już nigdy nie zakwestionował swojej niemocy, nigdy nie podjął kolejnej próby swoich sił.

Nasze źródła niemocy

Niestety, z nami jest tak samo. Żyjemy uwiązani do dziesiątków kołków, które odbierają nam wolność działania. Wciąż wierzymy, że czegoś nie możemy, że coś jest nie dla nas a wszystko to tylko dlatego, że kiedyś, ktoś coś nam powiedział albo jakaś z naszych prób zakończyła się niepowodzeniem. Pewnie jak mały słonik mieliśmy ten dzień, kiedy uznaliśmy swoją niemoc i przyjęliśmy, że kołek jest silniejszy niż my. Teraz, kiedy jesteśmy dorośli i mamy więcej siły oraz życiowego doświadczenia nawet nie przyjdzie nam do głowy, aby go wyrwać.

A może jednak…, może warto podjąć jeszcze jedną z prób i sprawdzić, czy to co niby nieosiągalne, nie jest przypadkiem naszym mentalnym kołkiem.

filizanka_small   Pisząć ten tekst piłem pysznego Oolonga Ti Kuan Yin Oolong, zwanego Żelazną Boginią Miłosierdzia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *