Punkt magii

Nie wiem skąd to się bierze, ale mamy jakąś taką dziwną tendencję do wiary w to, że w naszym życiu czekają na nas magiczne punkty po dotarciu do których wszystko się zmieni. A to zaczniemy intensywnie uczyć się angielskiego jak tylko uporamy się ze stertą książek do przeczytania, zaczniemy biegać i dbać o siebie jak tylko skończymy kurs, który potrwa jeszcze 4 miesiące. Pomyślimy o założeniu własnej firmy jak wrócimy z wakacji a tak w ogóle to odpoczniemy jak nasze dziecko pójdzie wreszcie do szkoły, no i jeszcze pamiętamy, że prawdziwe życie zaczyna się po czterdziestce. Zatem jak tylko do niej dotrwamy,to wtedy pokażemy światu jak należy żyć i się bawić.  Mógłbym jeszcze przytoczyć sporo podobnych frazesów o odpoczynku dopiero na emeryturze itd., jednak nie chcę marnować Twojego czasu 😉

Rozwój osobisty - Life factory - na co czekasz

Pewnie Cię to rozczaruje ale prawie zawsze albo nie będziesz mógł dotrzeć do wyznaczonego punktu (bo np.  na stercie wciąż będą przybywać nowe książki) albo kiedy już do niego dojdziesz nic się nie zmieni i wyznaczysz sobie kolejne punkty, bo ten okaże się niewłaściwy.  Niestety, świat nic nie wie o Twoich planach i nie zakrzywi czasu albo go nie zdubluje. Co więcej, najprawdopodobniej zadba o to, aby pojawiły się kolejne cele niekoniecznie spójne z Twoimi wyimaginowanymi planami.

Po kursie trzeba będzie jakoś wykorzystać zdobytą wiedzę a zdobycie praktyki zabiera czas. Po powrocie z wakacji będziemy potrzebowali czasu aby dojść do siebie i odkopać się z zaległości, zatem założenie firmy przesuniesz o kilka miesięcy a potem wiadomo: krótsze dni, jesienna depresja co siły odbiera, Święta i Nowy Rok, kiedy to będzie można podjąć wyzwania na kolejny rok i wpisać tam założenie firmy… oczywiście po feriach zimowych, bo…. Jak tylko dziecko pójdzie do szkoły to pojawi się cała sterta nowych wyzwań i problemów ze szkołą związanych, że nie wspomnę o pomaganiu w odrabianiu zadań domowych. Zapewniam Cię również, że po przekroczeniu czterdziestu lat świat nie będzie inny – nic nie dupnie, niebo nie rozbłyśnie, nawet ziemia się nie zatrzęsie i czas będzie płyną w tym samym rytmie, zatem czemu miałoby się coś od tego momentu zmienić.

Rozwój osobisty - Life factory - jutro

Zapomnij więc o magicznych punktach w życiu – to iluzja i zacznij planować swoje zmiany już dziś wpisując je w kalendarz. Co najważniejsze nie muszą być one wielkie i spektakularne, ale wystarczy abyś choć o mały krok zbliżały Cię do celu. Możesz uczyć się codziennie czerech nowych słówek po angielsku z rana przy śniadaniu lub przeczytać jeden news w internecie w tym języku. Jak przez kurs nie masz czasu na bieganie wyskocz codziennie w drodze do pracy dwa przystanki wcześniej z autobusu i pokonaj je na pieszo (jak dojeżdżasz samochodem, to zostaw go gdzieś 20 minut spaceru od pracy). Jak chcesz założyć firmę to nie czekaj do wakacji, tylko już teraz zdobądź informacje co będzie potrzebne do jej zarejestrowania i weź jeden dzień urlopu więcej. Ten ostatni przeznaczysz na wizytę w urzędzie aby ją zarejestrować. Nie czekaj na czterdziestkę aby być szczęśliwym, zorganizuj sobie szczęście już od jutra: umówi się co dwa tygodnie popołudniu ze znajomymi w knajpie, zorganizuj w domu wieczór Unplugged (bez prądu), dzieci zdziwią się jak wygląda ciemność rozświetlona świecami a Twojej długiej połowie może się udzielić romantyczny nastrój i dopiero spotka Cię szczęśliwy finał dnia. Jak to za duże wyzwania, to idź na spacer albo wyskocz do kina i nie wciskaj, że nie masz czasu bo w wielu miastach bez problemu znajdziesz seans o 22:00.

Rozwój osobisty - Life factory - czekanie

filizanka_small tekst pisany z kubkiem naparu z Gojnika – zioła co umysł rozjaśnia i sił dodaje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *