Kąpiel energetyzująca

Obecna zmienność aury, wahania ciśnienia i początek przechodzenia ze „stanu” zimowego w wiosenny bywają niezłym wyzwaniem dla naszego organizmu. Często chodzimy jak zombie, brakuje nam energii, dobrego nastroju i pozytywnej wizji przyszłości. U niektórych moich znajomych obserwuję spadek formy psychicznej, momentami zahaczający wręcz o stany lekko depresyjne.  Jedni twierdzą, że to efekt braku dostępu do ożywczych słonecznych promieni, inni że to konsekwencja wychylania niezliczonych kubków kawy, których zadaniem jest dodać nam energetycznego kopa w te szare i mało optymistyczne dni.

Rozwój osobisty - Life factory - magnezowa kąpiel

Nie ma co ukrywać, i mnie się zdarzył chwilowy okres energetycznej niemocy poprzedzony tygodniowym zmaganiem się z grypą i sporą dawką stresu. Brakowało mi zupełnie siły, a cała sytuacja stawała się irytująca. Było tak do momentu, kiedy na jednych z zajęć jogi zabrakło mi energii do wykonania niemal połowy ćwiczeń. To był punkt przełomowy, po powrocie do domu przypomniałem sobie o urodzinowym prezencie od przyjaciółki – była nim sól magnezowa, której używa się do kąpieli. Okazuje się bowiem, że nasz organizm wcale nie wchłania za dobrze magnezu przez układ pokarmowy, zatem te wszystkie suplementy magnezu, które łykamy niekoniecznie przynoszą oczekiwane skutki. Jeśli do tego dołożymy kawę, która skutecznie wypłukuje z nas magnez i stres, który nas go pozbawia uzyskujemy obraz sporego niedoboru tego ważnego pierwiastka w naszym organizmie. Magnez pełni na tyle istotną rolę w naszym  funkcjonowaniu i  rozwoju, że bywa wręcz nazywany „pierwiastkiem życia”.

Niewiele się zastanawiając wsypałem dwie szklanki tej soli do wanny i wlałem gorącą wodę. Dla mnie osobiście, mega energetycznej i ruchliwej osoby wysiedzenie 25 minut w gorącej wannie to wyzwanie, ale wytrzymałem 😉 Co ważne, w czasie takiej kąpieli nie używamy mydła i innych kosmetyków. Kąpiel mocno mnie rozgrzała i spowodowała, że poczułem się jeszcze bardziej zmęczony i senny. Stąd rada, aby tego typu magnezowe moczenie organizować sobie tuż przed snem.  Kiedy obudziłem się następnego dnia, w pierwszej chwili nie zauważyłem żadnej różnicy. Wystarczyła jednak poranna droga do pracy, abym już w jej trakcie zaczął tryskać nowymi pomysłami i planami na nadchodzący dzień. Minęła dobra chwila – zanim pochłonięty wizją działania – zorientowałem się, że wróciłem do mojego typowego mega energetycznego stanu – kąpiel magnezowa zdziałała swoje.

Rozwój osobisty - Life factory - sól magnezowa

Jeżeli macie ochotę na takie energetyczne moczenie  wystarczy kupić sześciowodny chlorek magnezu MgCl2 x 6H2O. Znajdziecie go w internecie oraz niektórych sklepach z ekokosmetykami lub zdrową żywnością. Ceny za kilogram zaczynają się od ok. 13 PLN, a takie opakowanie wystarczy na dwie kąpiele. Ponieważ sam na sobie przetestowałem działanie kąpieli magnezowych zdecydowanie polecam tą inwestycję. Szczególnie teraz w okresie nadchodzącego przesilenia wiosennego.

filizanka_small tekst powstał w towarzystwie energetycznej i aromatycznej  Yogi  Tea – GREEN ENERGY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *