Archiwa tagu: autopilot

Jak podwoić długość życia

Jest taka świetna powieść dla dzieci niemieckiego pisarza Michaela Endego zatytułowana „Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas” . Występują w niej Szarzy Panowie, którzy pod przykrywką prowadzenia Kasy Oszczędności Czasu, kradną ludziom czas. Uczą oni ludzi jak pracować więcej i efektywniej nie „marnując” czasu, na takie „głupoty” jak miłość, spotkania ze znajomymi, czy zajmowanie się dziećmi. Klienci kasy popadają w konsumpcjonizm, gonią za kolejnymi nowymi rzeczami i nawet nie zauważają jak stają się samotni i nieszczęśliwi. Kiedy sobie przypominam o tej powieści zawsze jest mi ciężko uwierzyć w to, że została ona napisana już w 1973 roku.

Rafał Markiewicz - Life Factory - rozwój osobisty - długość życia

Śmiganie na autopilocie

Mam takie nieodparte wrażenie, że z upływem lat Szarzy Panowie udoskonalili swoje metody działania. Zawładnęli telewizją, internetem i wykreowali całą kulturę nieustannej gonitwy i pośpiechu. Ten nieustanny wyścig, niszczy dużą część naszego życia i najzwyczajniej w świecie kradnie nam czas. Można to sobie bardzo dobrze uświadomić odpowiadając na kilka poniższych pytań:

  • Czy trudno Ci się skoncentrować na tym, co dzieje się w chwili obecnej – dokładnie w niej?
  • Czy zwykle chodzisz szybko i ciągle się spieszysz, aby jak najszybciej dotrzeć do celu i nie zwracasz uwagi na to, czego doświadczasz po drodze?
  • Czy wydaje Ci się, że działasz nawykowo i automatycznie, często bez świadomości tego, co robisz?
  • Czy wykonujesz swoje zajęcia w pośpiechu i bez uważności?
  • Czy skupiasz się tak bardzo na przyszłym celu, że tracisz kontakt z tym co robisz teraz, aby go osiągnąć?
  • Czy ciągle uciekasz myślami w przyszłość, albo przeszłość?

Pytając wprost:  czy dałeś się już tak omotać  Szarym Panom,  że co dnia napędzają Cię jedynie rutynowe bezrefleksyjne czynności, które powodują, iż żyjesz we własnej głowie a nie we własnym życiu?

Prawdziwe życie

Załóżmy, że masz 30 lat i prawdopodobnie pożyjesz do osiemdziesiątki. Masz zatem przed sobą jeszcze 50 lat życia. Jeśli jednak uznamy, że funkcjonujesz w pełni świadomie, kiedy naprawdę czujesz dany moment i go przeżywasz, tylko przez 2 godziny dziennie to zostało Ci tylko 6 lat i 3 miesiące prawdziwego życia! Przyznasz, że to „trochę” mało. Znacznie więcej spędzisz go prawdopodobnie na zebraniach w swojej pracy.

Kiedy jesteś świadomy chwili, czas zazwyczaj płynie znacznie wolniej. Oczywiście to tylko subiektywne odczucie, ale aby to poczuć wystarczy zrobić prosty eksperyment . Nastaw budzik na 5 minut i włącz telewizor na wiadomości, albo jakiś filmy. Teraz jeszcze raz ustaw 5 minut na budziku, znajdź jakieś spokojne miejsce, gdzie nikt i nic nie będzie Ci przeszkadzać. Usiądź, zamknij oczy i podnieść obie wyprostowane ręce pionowo do góry, tak abyś miał ramiona obok swoich uszu ale nie opieraj ich o głowę. Tak siedząc trzymaj je cały czas napięte i czekaj aż odezwie się alarm.  Czy te drugie 5 minut minęło tak samo szybko, jak przed telewizorem? Czy zerkałeś jednym okiem na budzik ile jeszcze, bo chyba się zaciął i nie dzwoni?

Niektórzy, aby jak najwięcej zobaczyć czy zrobić w życiu, piją energetyki, katują się fizycznie, biorą narkotyki lub notorycznie niedosypiają. Są wiecznie w biegu, wiecznie nakręceni i na permanentnym niedoborze energetycznym. Tymczasem, podobny efekt przeżycia wielu spraw i zobaczenia mnóstwa nowych rzeczy można osiągnąć żyjąc po prostu uważniej i bardziej świadomie. Teraz i w tym momencie. Co byś zatem powiedział na 4 w pełni świadome godziny w ciągu dnia?

Ja np. uświadomiłem sobie, że aby napisać powyższy tekst musiałem uderzyć w klawiaturę 3598 razy. Dopiero teraz dostrzegłem ogrom pracy moich palców. Szczególnie, biorąc pod uwagę to, że na tej stronie jest ponad 170 moich tekstów. Patrzę teraz na dłonie i przyglądam się im uważnie, podziwiając jak genialne dzieło potrafiła stworzyć natura.

A czy Ty wiesz, ile kroków już dziś zrobiłeś i czy pamiętasz, kto był pierwszą spotkaną dzisiejszego dnia osobą po wyjściu z domu?

filizanka_small   Ten tekst pisałem popijając smaczną i bardzo aromatyczną zieloną herbatę Mały Budda