Archiwa tagu: poświęcenie

Pozytywny egoizm

Bycie egoistą jest bardzo nieprzychylnie odbierane społecznie, bo w powszechnej świadomości oznacza osobę, która dba tylko o siebie.  Natomiast altruizm, czyli działanie na korzyść innych jest postrzegane jako coś bardzo pozytywnego. Takie podejście do tych kwestii umacniają w nas zarówno wychowanie jak i kanony społeczne. Praktycznie od małego słyszymy: pomagaj innym, wspieraj słabszych, podziel się, nie myśl tylko o sobie itd. Zatem uczymy się bycia dobrymi i niejednokrotnie przedkładania interesów innych nad własnym.

Rozwój osobisty - Life factory - egoizm

Co zaskakujące, kiedy jesteśmy dorośli często możemy usłyszeć rady w stylu: Ty tak nie dawaj się wykorzystywać żonie, dzieciom, mężowi , teściowej czy pracodawcy. Oczywiście tych którzy nas wykorzystują może być znacznie więcej, przy czym doprecyzowując to nie oni nas wykorzystują tylko my, pozwalamy wykorzystywać się im. Niejednokrotnie są to też bardzo piękne gesty, bo np. poświęcamy się opiece nad kimś ciężko chorym z rodziny. Czy to szlachetne – pewnie tak, ale czy nie lepiej po prostu tym kimś się tylko opiekować niż poświęcać opiece. Czy nie jest wielokrotnie tak, że rodzice poświęcają sporą część swojego życia dzieciom a potem są rozczarowani, że kiedy to oni są w podeszłym wieku dzieci nie poświęcają się opiece nad nim. Mam znajomego, który w takich momentach zawsze zadaje pytanie, czy rodzice podpisali z dziećmi jakiś kontrakt w tej sprawie. Poświęcenie dla dzieci było ich dobrowolną decyzją, ale nie jest to wcale jednoznaczne z tym że i dzieci muszą na to samo postawić w swoim życiu. Być może wybiorą poświecenie swojej najbliższej rodzinie albo pasji, a może nie poświęcą się niczemu tylko będą żyły najlepiej jak potrafią albo tak jak im wyjdzie.

Czy trochę prowokuję, jasne że tak – ale tylko dlatego, aby wzbudzić wątpliwość do tego czy egoizm w odpowiedniej dawce jest faktycznie taki zły i niestosowny. Pamiętam, że dla mnie istotnym przebudzeniem w tej kwestii była informacja o zasadach jakie obowiązują ratowników na jednej z amerykańskich plaż. Jeżeli kogoś ratują i na skutek tej pomocy woda zaczyna ich spychać razem z ratowanym na podpory pomostu, to wcale nie mają się poświęcić i osłonić swoim ciałem ratowanego. Wręcz przeciwnie, mają się tym ratowanym właśnie zasłonić w momencie zderzenia. Czy myślą wtedy tylko o sobie – zdecydowanie tak, ale robią tak dlatego, że wiedzą iż jeśli im stanie się krzywda to jest spora szansa że zginą i oni i ratowany. Ta reguła uświadomiła mi właśnie, że nie mogę poświęcać się dla innych. Mogę się nimi opiekować, mogę pomagać, wspierać, zajmować się nimi – ale nie chcę się poświęcać.  Chcę też w tej pomocy mieć prawo do egoistycznego czasu dla siebie. Wiele razy widziałem słaniające się na nogach cienie ludzi, które opiekowały się drugą osobą i kiedy ktoś mówił im, aby trochę odpoczęli, wyspali się i ugotowali wreszcie coś zdrowego do jedzenia odpowiadali, że nie mogą – bo muszą się opiekować. Przeważnie byli bardzo zaskoczeni, kiedy pytałem co się stanie jeżeli jutro zasłabną ze zmęczenia i nie starczy im już dłużej sił na opiekę nad tą drugą osobą. Prawda jest bowiem taka, że chcąc pomagać innym musimy myśleć jak amerykańscy ratownicy – wpierw musimy zadbać o siebie, żeby mieć siłę dla innych.

Rozwój osobisty - Life factory - egoizm 2

Najgorsze jest jednak to, że poświęcenie jest bardziej potrzebne nam, niż tym drugim. Doskonale karmi nasze ego, bo dzięki temu czujemy się tacy wspaniali i inni mogą nas podziwiać. Tym, którymi się opiekujemy wystarczy w zupełności nasza zwykła opieka, troska i życzliwość. Z całą pewnością będą też szczęśliwi, kiedy zobaczą nas zadowolonych z życia a nie przybitych ciężarem poświęcenia.

filizanka_small piszę ten tekst popijając herbatę co mocy dodaje i z kaloriami walczy  Pu-Erh Fitness