Archiwa tagu: życie

Skąd nazwa Life Factory?

Bo to metafora mojego podejścia do życia. Jestem zwolennikiem przekonania, że masz takie życie jakie sobie zaplanujesz i na jakie zapracujesz. Oczywiście nie masz kontroli nad cały światem i często przytrafiają Ci się różne zdarzenia, jednak już reakcja na nie (posiedzę sobie i ponarzekam / zastanowię się co zrobię aby je wykorzystać na swoją korzyść) zależy całkowicie od Ciebie.

Gra strategiczna

Kiedy myślę o życiu to przypomina mi się gra strategiczna o prowadzeniu przedsiębiorstwa.  W grze trzeba było wybrać branże, zdecydować w co inwestujemy czas i pieniądze, zadbać o dostawy towaru do produkcji, serwis maszyn, specjalistów do ich obsługi, budowę kolejnych hal wraz z rozwojem firmy ale także poradzić sobie z kryzysem na rynku, nieplanowanym przestojem produkcji u dostawcy towaru itd.  Każda decyzja niosła konsekwencje, każde zaniedbanie ujawniało się potem ze zdwojoną siłą, każdy brak reakcji na zagrożenie mścił się z czasem w trójnasób.  Grę rozpoczęło 12 zespołów (firm) po godzinie istniały już tylko 3 reszta zbankrutowała lub musiała się sprzedać:

  • a to ktoś zakupił mnóstwo towaru do produkcji, ale zapomniał o serwisie maszyn, które się zepsuły
  • inni mieli maszyny i towar ale jakoś tak specjalistów zabrakło i firma stanęła
  • kolejni tak szybko chcieli się rozwijać, że całą kasę przeznaczyli na budowę nowych budynków ale zapomnieli opłacić rachunki za prąd potrzebny do maszyn
  • byli i tacy którzy zadbali o wszystko w firmie i tylko czekali z towarem na kupców, nie dostrzegli jednak symptomów nadciągającego kryzysu na rynku na którym działali. Była firma, były budynki i maszyny oraz magazyny pełne towaru. Nie było tylko kupujących i pieniędzy na wypłaty.

To była pouczająca lekcja odpowiedzialności. W tej grze nie było rządu, złych ludzi i innych ONY’ch – były tylko firmy i rynek. Jedni przetrwali, drudzy polegli i tym drugim straszliwie ciężko było zrzucić odpowiedzialność na los czy jakieś dziwne układy.

Jesteś jak firma

Wtedy zrozumiałem, że w życiu prowadzimy identyczną grę jak ta w przedsiębiorstwa.  Często podejmując dobre lub złe decyzje, za które przychodzi nam z czasem płacić lub które z czasem przynoszą nam różne dobra.  Nasz organizm, z „szefostwem” najczęściej umieszczonym w jego górnej części jest jak fabryka, za której rozwój i funkcjonowanie w pełni odpowiadamy.

Rozwój osobisty - Life factory - życie

Jedni jedzą w tanich fast foodach i potem narzekają na otyłość (że to niby geny), drudzy przygotowują zdrowe posiłki i są szczupli i zdrowi przez wiele lat. Jedni imprezują do upadłego, drudzy ćwiczą. Niektórzy poświęcają całe życie tylko karierze i kiedy ich zwolnią mają pretensje do świata, że nie wspiera ich rodzina, której nigdy nie założyli. Inni spędzają całe życie przed telewizorem oglądając kolejne seriale i telenowele a następnie psioczą na los, że nie są wysoko opłacanymi specjalistami. Są też tacy, którzy marzą o awansach, stanowiskach i wysokich wynagrodzeniach a potem są zszokowani, że zabija ich stres i odpowiedzialność za miliony złotych lub setki ludzi a spora część pensji idzie na lekarzy i drogie leki. Trafiają się i tacy, co chcą byś sławni a potem się dziwą, że nie mogą w spokoju wyjść do restauracji, bo wszędzie się czają fotoreporterzy. Są też ci co za wszelką cenę chcą pokazać światu jacy są zamożni a potem warczą na banki, że te nie dają im kolejnych kredytów i mówią o nich „niewypłacalni”.  Jak mówi przysłowie „co zasiejesz, to zbierzesz”. Ważne jest tylko, żebyś wiedział co zebrać byś chciał.

Wielu ludzi żyje przekonaniem, że nic od nich nie zależy ślepo składając swój los w ręce przypadku, opatrzności albo rządu, polityków i złego świata. To od nich najczęściej można usłyszeć , że gdyby nie ONI* to ich życie byłoby lepsze, wspanialsze i wtedy mogli by się naprawdę wykazać i osiągać sukcesy.  Dla mnie to bełkot, którego nie akceptuję. Chcesz żyć taką wizją świata -Twój wybór. Ja zawsze będę Ci przypominać grę w przedsiębiorstwa i tłumaczyć, że Twoje życie jest jak fabryka, za którą bierzesz całkowitą odpowiedzialność. Chcesz to się ze mną zgodzisz, chce to będziesz miał odmienne zdanie – dla mnie to nie problem, nie biorę odpowiedzialności za Twoje życie. Mam własną „fabrykę”.

* { „oni” to taki „x” z równania matematycznego, pod który można podstawić co się tylko chce np.  rząd, nauczycieli, lekarzy, rodziców, sąsiadów, psa sąsiadów i wszystkich tych co rzekomo są przeciwko nam ;-)}

filizanka_small tekst pisany z kubkiem pysznego rooibosa „Afrykański Busz” przy klawiaturze