Zbawienne trudności i złudna przyjemność

Mam przyjaciela, który po latach wspinaczki po drabinie zawodowej kariery, doszedł do stanowiska, które dla wielu mogłoby być stanowiskiem marzeń. Zarabia całkiem nieźle i pracuje mu się całkiem przyjemnie. Ma sporo czasu na swoje sprawy, większość zadań deleguje na podwładnych a szef jest z kategorii, tych normalnych, z którymi da się dogadać. Ma też samochód służbowy, obiady w stołówce pracowniczej za 5 zł, darmową kartę na siłownie i prywatne usługi medycznie. Ma też poczucie, że w tej pracy jest bardzo nieszczęśliwy…

rozwój osobisty - przyjemność - szczęście - trudności

Przyjemność a szczęście

Kiedy czytamy powyższy opis – myślimy wariat. Problem w tym, że my czytamy to tylko przez chwilę i przez chwilę to sobie wyobrażamy. Prawie wszyscy marzymy też o łatwym i przyjemnym życiu. Robimy tak, bo nie przewidujemy jego konsekwencji. Tymczasem, wszystko co łatwe i przyjemne, jeśli jest takie przez dłuższy czas, po prostu staje się nudne.

Na kursie storytellingu biznesowego nauczyłem się, że aby opowiadanie było wciągające i ciekawe, koniecznie muszą się w nim pojawić trzy kluczowe elementy: trudności/wyzwania, moment przełomu, w którym sobie dajemy z nimi radę i rozwiązanie. Bohater, który nie mierzy się z jakimiś wyzwaniami lub przeciwnościami losu, najzwyczajniej w świecie nie jest „bohaterem” tylko nudnym/obojętnym elementem opowiadania.

Do tego należy jeszcze dołożyć nasze częste mylenie, a w zasadzie zbijanie w jedno, dwóch różnych pojęć: przyjemności i szczęścia.  Myślimy sobie szczęśliwe życie i stawiamy znak równości z życiem przyjemnym. Ponieważ łatwiej nam doznać przyjemności niż szczęścia, oddajemy się w tej sytuacji przyjemnościom, a potem jesteśmy rozczarowani, że zamiast szczęścia odczuwamy pustkę. Tymczasem przyjemność, to jedynie moment zadowolenia. Choć byśmy przeskakiwali z jednej przyjemności w drugą, to pojawi się w końcu chwila przerwy między nimi i kiedy zgaśnie moment euforii zobaczymy, że „pod spodem” nic nie ma. Co więcej, przyzwyczajamy się do momentów euforii i tak jak w przypadku narkotyków, aby znowu poczuć tego samego euforycznego kopa, musimy zintensyfikować przyjemność. Szczęście, to natomiast poczucie, które jest z nami cały czas i wynika z naszego nastawienia do życia.

Słownik języka polskiego PWN:

przyjemność
«miłe wrażenie wywołane dodatnimi bodźcami, uczucie zadowolenia»
«to, co wywołuje uczucie zadowolenia, sprawia miłe wrażenie, dostarcza przyjemnych doznań»
Synonimy: lubość, frajda, uciecha

 szczęście
«powodzenie w jakichś przedsięwzięciach, sytuacjach życiowych itp.»
«uczucie zadowolenia, radości; też: to wszystko, co wywołuje ten stan»
«zbieg pomyślnych okoliczności»
Synonimy: pomyślność, fortuna, wena

Odkrywanie szczęścia

Paradoksem jest fakt, że ludzie szczęśliwi to często ludzie po przejściach, z niełatwym życiorysem. Nierzadko, to też ludzie niezbyt majętni, nie mogący pozwolić sobie na przyjemności i spełnianie wszystkich swoich zachcianek. Mają jednak oni coś bardzo cennego. Swoją historię, w której pokonali przeciwności i odkryli swój realny wpływ na życie.

Łatwo to zrozumieć na przykładzie wakacyjnego wyjazdu.

  1. Możemy pójść do biura podróży i wpłacając określoną kwotę mieć wszystko załatwione: hotel, jedzenie, przewodnika, animatora rozrywki i wycieczki po okolicy. Co więcej, możemy nawet wykupić wypoczynek w jakiejś wakacyjnej wiosce, której praktycznie nie musi opuszczać, aby zażywać słońca, wodnych kąpieli i dobrej zabawy. W tym przypadku kraj, w którym się znajdziemy nie będzie istotny, bo tak samo będziemy się bawić w wakacyjnej wiosce w Grecji, Włoszech, Hiszpanii czy Chorwacji. Będzie łatwo i przyjemnie, ale uwaga… może być nudno.
  2. Możemy też wszystko zorganizować sami. Może być taniej, choć nie musi, ale z pewnością będzie trudniej i będziemy musieli w taki wyjazd włożyć więcej naszej pracy. Musimy znaleźć miejsca na nocleg, środek transportu, którym dostaniemy się na miejsce oraz środki transportu już na miejscu, jeśli będziemy chcieli zjeździć okolicę, ponieważ nikt nam tam nie podstawi klimatyzowanego autokaru, który nas wszędzie zawiezie. Jest też wielkie prawdopodobieństwo, że podczas takiego wyjazdu coś się skomplikuje i tą komplikację będziemy musieli rozwiązać my sami, bo nie ma rezydenta, który to zrobi za nas.

Drugi wariant, daje nam jeszcze coś. Daje poczucie przygody i pozwala cieszyć się drogą do cel. Zamiast masowego hotelowego żywienia, pozwala doświadczyć prawdziwego jedzenia charakterystycznego dla danego miejsce i rodzimych mieszkańców. Zapewni nam również masę ciekawych historii, które będziemy mogli opowiadać po powrocie z wakacji.  Dzięki temu, zapamiętamy go na długie lata.

Koniecznie zerknij też do komentarza, tam podaję Ci (a w zasadzenie nie ja, tylko rewolucjonista ks. Jacek Stryczek) „alternatywną” drogę na poszukiwanie szczęścia w życiu.

filizanka_small   Na poszukiwanie szczęście wybrałem się w towarzystwie aromatycznej herbaty Mały Budda, która doskonale pobudza do zmian w życiu.

Jedno przemyślenie nt. „Zbawienne trudności i złudna przyjemność

  1. Ks. Jacek Stryczek, koordynator „Szlachetnej Paczki” w jednym ze swoich wywiadów powiedział: „Zawsze chcieliśmy pokazać, że więcej szczęścia jest w dawaniu niż braniu i ja rozumiem, że wielu ludzi ma taką tęsknotę do tego przeżycia związanego z zaangażowaniem w „Paczkę” z minionych lat, bo wtedy czuło się szczęśliwymi. To jest cały taki paradoks, że dopóki dbamy o siebie i o swoich to mamy tylko przyjemność. A przyjemność rodzi się z kacem, kiedyś to odkryłem, czyli jestem głodny, zjem, będzie mi dobrze, a znowu będę głodny. Jestem spragniony, napiję się, ale potem znowu będę spragniony. Przyjemność rodzi się z kacem, ale szczęście polega na tym, że niezależnie czy cierpisz czy nie, jesteś szczęśliwy i szczęście się bierze z tego, że przekraczasz swój świat i zaczynasz coś robić dla innego człowieka i ja to odkryłem, to jest w ogóle zdanie Jezusa, które jest zapisane w Dziejach Apostolskich. Więcej szczęścia jest w dawaniu niż w braniu i model, który ja zastosowałem w „Szlachetnej Paczce” jest taki, że ja pozwalam ludziom znaleźć szczęście. Że to jest tak sformatowane pomaganie, że ono daje szczęście.”

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/rozmowa/news-ks-stryczek-w-szlachetnej-paczce-pozwalam-ludziom-znalezc-sz,nId,2312984#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *